środa, 11 lutego 2015

Od Juli, CD Nico

Siedziałam obok, milcząc i przetwarzając nowe informacje. Emma zyskała nowe przezwisko, a patrząc na niego umiałam stwierdzić więcej, niż słuchając. Historie lubią się powtarzać aż za często.
- Powiedz, wasze spotkanie wyglądało mniej więcej tak, że ona spadała, a ty ją złapałeś jak w jakiejś pseudoromantycznej historii miłosnej? - brzmiało to bardziej jak stwierdzenie niż pytanie, ale co poradzić.
- Tak. - potwierdził, spoglądając na mnie spod przymrużonych powiek. To takie do przewidzenia. Naciągnęłam  Potarłam nasadę nosa, mamrocząc kilka niezrozumiałych słów pod nosem. Idiotyzm niektórych przedstawicieli płci męskiej mnie przerażał.
- Wasze tendencje do "ratowania" Alice są dla mnie niezrozumiałe. Chyba teraz wiem, czemu najpierw kilkanaście razy sprawdza czy jest pusto, za nim skoczy z dachu dla własnej uciechy. - westchnęłam, bardziej mówiąc do siebie niż do niego. Naciągnęłam na głowę niebieski kaptur z kocimi uszami i przytrzymałam go dłońmi, które drżały.
- Burza idzie. - mruknęłam, wstając na równe nogi i kierując się w stronę akademika. Na niebie już pojawiły się ciemne chmury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.