czwartek, 12 lutego 2015

Od Zayna, CD Len

poszedłem do niego bo.. kurde nie miałem pojęcia gdzie jest jakiś sklep a z fajkami było krucho.
-wiesz gdzie jest jakiś sklep?
-mhm... zaprowadzić cie?-zapytał niezadowolony... no troche nie zadowolony.
-miło by było-usmiechnąłem sie i poprawiłem włosy.
-mhm... idziemy.. fajna bluza-powiedział nagle. miałem na sobie tą moją ulubioną czerwopna bluze z namalowanymi oczyma.. płaczącymi ćwiecącymi smutnymi zamkniętymi oczyma.
-lubie ją.. jest ciepła i wygodna -uśmiechnałem się i szedłem za nim.
-jaka jest twoja moc?-zapytał niepewnie.
-.. chyba ogień.. znaczy chyba napewno..
-pokaż-był .. patrzył na mnie ciekawsko.
westchnałem tylko i zapaliłem sobie szybko dłoń.
-woo... fajnie-uśmiechnał się i szedł dlaej.
-nummm 
-okej to tu-pokazał sklep. wszedłem szybklo. okazało sie ze nie pytali nawet o dowód... który miałem fałszywy nawiasem mówiąc ale dobrze że nie pytali... miło wiedzieć., 3 paczki wystarczą na 2 miesiace wiec starczy.
schowałem je do kieszeni i wyszedłem.
-juz..
-co kupiłeś?
-serio??
-ta-uśmiechnał się
-fajki-wzruszyłem ramionami.
-mhm...-westchnał i szedł obok mnie. wyciągnałem jedną i zapaliłem.
-nie przeszkadzam ci?
-nie nie pal..
-ojj moje maniery.. palisz?
-cooo
-no oferuje ci jeśli palisza jak nie to.. nie zaczynaj-uśmiechnałem się i schowałem paczkę.. po jego zachowaniu widac że nie pali.
-nie nie pale ale dzieki ze pytasz.
-nie ma za co
<len cd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.