Przyjrzałam się plecom dziewczyny, ciekawe rodzeństwo, nie powiem, że nie. Chociaż zapewne nie ostatnie w moim życiu, a zarazem nie ostatnie. Po tym wszechświecie włoczy się pełno interesujących osób, spokrewnionych ze sobą albo nie.
- Ten ma tatuaż, ta ma znamie, ja mam blizny. I kto mi powie, że żyjemy w normalnym świecie? - spytałam z nutką rozbawienia w głosie i uśmiechem na twarzy. Może w oczach swoich byliśmy normalni, ale kurde! Skrzydła, magia i inne rzeczy dla zwykłych, nie wierzących w nas człeków to co innego. Białowłosa wzruszyła ramionami, szczerząc się lekko. Aniołek, nic dodać, nic ująć.
- A teraz może opowiesz mi coś o sobie, ja opowiem ci coś o mnie, zgoda? - usiadłam pod drzewem, opierając się o nie. To mogło być ciekawe i chciałam przy okazji, się czegoś o niej dowiedzieć. Miałam nadzieję, że się zgodzi, bo odrobinę rozrywki nikomu jeszcze nie zaszkodziło, a poznanie Matyldy będzie dla mnie jedynie przyjemnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.