-emm-zajakałem sie i zwiesiłem głowę.
-nie gadaaj-dziewczyna była zdziwiona.
-no co-burknałem i potarłem dłonie.
-to czemu ty nosisz w kieszeni?
-bo tak mi ojciec wpoił.. stwierdziłze bede ratowac innych jak nie siebie... zawsze byłem źródłem .. gumek na imprezach zawsze przed nimi robiłem zrzutkę u całej ekipy zebym nie był strarty a potem je im dawałem... no bywa sam .. pff-wzruszyłem ramionami
-jak to.. nigdy!-dziewczyna była zaszokowana.
-no sory.. dean.. nie byliśmy gotowi a potem skończyliśmy, potem miałem kogoś dla szpanu i nie chciałem jej wykożystać. amy kochałem ale ona sie bała wiec jej nie zmuszałem no.. jakoś tak jest.. wole poczekać-zaśmiałem się.
-jezu zakonnika mam w pokoju-prychneła
-spadaaaj
-dobra pytanie nie ważne mam nowe-zaśmiała się
-ej! no
-bywa! ile razy dziennie albo nie wiem daj boze miesiecznie sie dotykasz-uniosła brwi. a mi opadła szczęka
-byłaś mniej śmiała jak cie poznałem żądam reklamacji!-pisnałem lekko zły.
-spadaaaj
-ehh .. nigdy-prychnałem
-coo-teraz to jej opadła szczęka.
-no to.. normalnie jakoś... nigdy nie-wskazałem lekko dłonia na krocze
-jesteś impotentem?-usiadła i zrobiła poważną minę.
-niee jakoś.. nie no .. w sensie nigdy sie nie dotknałem ale stawał mi-westchnałem w końcu.
-boże czemu?
-bo.. nie czułem potrzeby-zasmiałem się
-serio?
-no albo obok spała siostra, mama, tata albo byłem w szkole wiec-wzrószyłem ramionami
-jezu jaki ty zacofany
-spadaj-rychnałem
-moja koleeej
-okej okej pytanie... ile czekolady zjadasz tygodniowo-wyszczeżyłem się
<;-;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.