niedziela, 1 lutego 2015

Od Emmalice, CD Nico

Kiedy wyszli, Leo położył się obok mnie, zapominając o wcześniejszych słowach Nico.
- Dobierałem się do ciebie przez sen? - spytał rozbawiony, a ja wpatrywałam się w sufit zadowolona. 
- Niestety, tak. - mruknęłam, mrużąc oczy, a rudowłosy parsknął śmiechem.
- Szkoda, że nie byłem przytomny. - powiedział, po czym zdzieliłam go po głowie. Chłopak pomasował obolałe miejsce. - Za co?
- To nie było śmieszne. - burknęłam obrażona i wstałam z materaca. Nie umiałam leżeć w takiej chwili, na dodatek za oknem padał deszcz i chciałam wyjść na dwór. Otworzyłam na oścież okno, siadając na parapecie.
- Chcę wyjść. - zażądałam niczym małe dziecko, a rudowłosy pokręcił głową.
- Nigdzie nie idziesz. - wymamrotałam kilka niezrozumiałych słów, słysząc jego odpowiedź. Odwróciłam głowę w stronę drzwi, słysząc cichy trzask. 
- Nico, chcę wyjść na zewnątrz. - poprosiłam głosem pięciolatki, a Leo posłał blondynowi groźne spojrzenie.
- Przeziębisz się. - wycedził przez zęby, gotowy w każdej chwili przywiązać do materaca, jeśli byłoby to konieczne. Uwielbiałam deszcz i chciałam wyjść, a gdy kazano mi siedzieć w pokoju, bo musiałam zdrowieć, zawsze się nudziłam, więc zachowywałam się jak dziecko. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.