sobota, 14 lutego 2015

Od Emmalice, CD Nico

- Dziękuję, wredoto. - powiedziałam, uśmiechając się niewinnie i zaczęłam obierać owoc.
- Chyba zyskałem nowe przezwisko. - mruknął ni obrażony, ni rozbawiony. A ja kiwnęłam głową na znak potwierdzenia, od teraz będzie wredotą, czy tego chce, czy nie. Jeśli dobrze pamiętałam jest aniołem, a ja go nazywam wrednym, co za ironia. W zamyśleniu wyjrzałam zza okno, padał śnieg. Uśmiechnęłam się pod nosem i po chwili zastanowienia podsunęłam mu pod nos kawałek pomarańczy.
- Chcesz? - spytałam, przekrzywiając głowę o parę stopni.
- Chcę. - odpowiedział rozbawiony i już wyciągał dłoń, ale ja cofnęłam swoją spoza jego zasięgu.
- Otwórz buzię. - rzekłam wesoło, śmiejąc się cicho z jego zdezorientowanej miny, jednak posłusznie wykonał moje polecenie. Włożyłam owoc do jego ust, szczerząc się przy tym jak dziecko.
- A zastanawiałem się co ty kombinujesz. - powiedział, kiedy ja kontynuowałam jedzenie, wbijając swój wzrok w Nico.
- Myślałam, że to oczywiste. - parsknęłam, patrząc na niego z uniesionymi kącikami ust.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.