sobota, 14 lutego 2015

Od Nico, CD Emmalice

- z tobą... pewne? i oczywiste cokolwiek?-zapytałem i zabrałem jej z dłoni ustami kawałek pomarańczy który ona miałą zamiar zjeść.
-otyyyyy -pisneła i cisneła w moim kierunku kawałkiem pomarańczowej skórki.
-zała to bolało-wywaliłem język i oddałem jej skórką.
-pffff-odwróciła sie i jadła owoc.
-moja pomarańczka ... tylko ty mnie rozumiesz-burkneła i jadła dalej. objąłem ją szybko w pasie i przytuliłem kąłdąc brodę na ramieniu.
-nie gdniewaj sie małpkoo-mruknałem i przymknałem oczy.
-małpko?-zaśmiałas ie i wyrwała lekko ale dalej pozwalała moim dłoniom trzyać sie w pasie.
-no ... tak-zaśmiałem się .. ona tak zabawnie zmarczyła nosek.
-spadaj wredny papugu-urkneła i przywaliłą mi w twarz ostatnim kawałkiem pomarańczy.
-ouć-odskoczyłem i złapałem owoc. miałem całą twarz w soku .. słodka lepka ciecz .. jeśli zaschnie to bedę niczym kobibeta pod botoksie.
-maseczka urody doda.
-tobie nic nie pomoże-westchneła em.
-już jestem łądny?-zaśmiałem się i poszedłem do łązienki. em szła z amną staneła w drzwiach i czekała aż zmyję z twarzy to słodkie coś..
-już ?-em zkrzykneła i weszła do toalet.
-nie powinno cie tu być-zaśmiałem sie i pochlapałem ją lekko.
-wiem -wyszczeżyła sie i odkręciła kran. oblała mnie a potem stała dumna z siebie..zciagnałęm wilgotną koszulkę i powiesiłem ją na kaloryfeże. em podeszła i stukneła mój tatuaż..
-masz kolejny-zauważyła
-nom.. po tym jak dostałem tego skydlanego pojawił się ten-na mojej piersi widniały usta odbite niczym szminką... z niczym innym jak skrzydłami.
-coraz bardziej anielsko-zaśmiała się i lekko potarła go kciukiem. nagle do łazienki wpadł. jakiś nauczyciel
no ciekawie to wyglądało. ja bez koszulki em dotykająca mnie po tatuażu.. który był sam w sobie zabroniony .. no i dziewczyna w męskiej toalecie.. ups ?
<pfff xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.