poniedziałek, 2 lutego 2015

Od Emmalice, CD Nico

Ubrałam się w swoje ubrania, chcąc dalej kontynuować grę, ale Nico stwierdził, że nie będzie grać. Nadęłam policzki niczym mała dziewczynka. Psuł całą zabawę! Przewróciłam teatralnie oczami i krótkim skinięciem głowy, zgodziłam się na grę Państwa, miasta. Gdy mniej więcej cała kartka była zapisana różnymi nazwami, zasnęłam na materacu, zostawiając tę dwójkę, co nie mogło się dobrze skończyć, ale byłam spokojna. W końcu Ria miała na nich oko.
xXx
Wtuliłam się bardziej w kołdrę, nie chcąc jeszcze wstawać, ale ciche szepty nie dawały mi spać. Otworzyłam niechętnie oczy, spoglądając na Silie i zielonowłosą, które grały w karty na podłodze. Natychmiast się rozbudziłam, rozglądając się po pomieszczeniu.
- Dzień dobry, Alice. - przywitała się czarnowłosa, rejestrując kątem oka, że się obudziłam, jednak moja uwaga była zajęta bałaganem panującym w skrzydle szpitalnym, normalnie tornado tu przeszło, chociaż widziałam gorsze przypadki. Oraz Nico i Leo, którzy siedzieli w odległych kątach, patrząc na siebie spode łba, ale się nie odzywali.
- Zaklęcie uciszające. - pomyślałam, w Feliksa się bawi czy co? - Co tu się stało? I kiedy tu przyszłaś? - spytałam głośno, a dziewczyna spojrzała na mnie, podpierając podbródek o rękę.

- Przyszłam tu po lekcjach, bo przyciągnęły mnie hałasy, a poza tym i tak miałam cię odwiedzić. A co się tutaj stało spytaj te dwójkę. - odpowiedziała, wskazując chłopaków. Przeniosłam wzrok na rzeczone osoby, a kuzynka jednym ruchem dłoni przywróciła im głos, wracając z Rią do przerwanej gry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.