Leo w stroju księżniczki, zabawna wizja, kiedyś go zmuszę do założenia sukienki, szpilek i tiary na głowę. Będzie zabawnie i będę miała się z czego pośmiać. Zwerbować do tego pomysłu tylko Silię, Rię i Liv, a zwycięstwo gwarantowane.
- A szkoda, że nie dałam mu takiego wyzwania. W długiej sukni wyglądałby naprawdę przezabawnie. - stwierdziłam, chichocząc pod nosem. I zawiązać mu jeszcze wstążki na głowie i zrobić makijaż! Zaczęłam się trząść od powstrzymywanego śmiechu, nie zwracałam nawet uwagi na osoby, które patrzyły na mnie jakbym uciekła z psychiatryka.
- Przez ciebie jego obraz w stroju księżniczki będzie mnie prześladować dniami i nocami. - powiedziałam żartobliwie, wskazując na niego oskarżycielsko palcem. Nadal do końca się nie ogarnęłam i śmiałam się pod nosem, co jakiś czas, jednak kiedy do klasy wszedł nauczyciel, w miarę się uspokoiłam. W miarę, bo chowałam się za książką i zasłaniałam dłonią usta, żeby stłumić chichot. Kiedy mężczyzna się odwracał, żeby sprawdzić skąd dochodzą hałasy, ja z miną niewiniątka grzecznie siedziałam na swoim miejscu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.