poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Emmalice, CD Nico

Jakaś część mnie podejrzewała, że za tymi wypadami na lody włoskie kryje się coś więcej. I nie mam na myśli tego, że Leo odciąga mnie od Nico by swobodnie wpatrywać się we mnie jak ciele na malowane wrota, chociaż to pewnie też było częścią jego planu. Nawet jeśli się tego spodziewałam to i tak niewiele brakowało do tego, żebym udławiła się tymi lodami.
- Ria mi wszystko opowiedziała. - właśnie te słowa padły, kiedy zaczęłam jeść przysmak o smaku śmietankowym. I chyba znienawidzę ten smak.
- Zabiję, po prostu powieszę, poćwiartuję, wrzucę do morza i będę żyć w szczęściu i spokoju, a potem umrę. - burknęłam, zerkając na niego spode łba.
- Pamiętasz jak to się ostatnio skończyło? Czy wszyscy mają tendencje do ratowania ciebie, kiedy tego nie potrzebujesz? - spytał ni poważy, ni rozbawiony.
- Cicho! Było nawet zabawnie, zwłaszcza ten niby atak. - parsknęłam, rozbawieniem maskując rozdrażnienie. Miałam nadzieję, że to nie rozmowa na teraz i do niego dotarło, więc jedliśmy w milczeniu.
<Nie mam pojęcia co napisać xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.