sobota, 7 lutego 2015

Od Feliksa, CD Sili, Emmalice, Meian

Prychnąłem pod nosem, gdy usłyszałem słowa Niemej Wiedźmy dotyczące kłótni. To nie tak, że nigdy się na siebie nie darliśmy. Często robiliśmy to we trójkę, ale i tak zazwyczaj ja i Meian mieliśmy skłonności do wywoływania prawdziwych burz słownych. Sky zawsze jakoś był w stanie załagodzić jej irytację, czy gniew - ja tego nie potrafiłem. Jeżeli już ją zdenerwowałem, to oboje wybuchaliśmy jak wulkany, wyrzucając z siebie wszystkie emocje. Z jednej strony byłem w jakiś sposób mile połechtany - ta część Mei, która była tą kłótliwą należała w jakiś sposób jedynie do mnie. Z drugiej strony nigdy nie byłem w stanie ją uspokoić, gdy miała atak, bądź znowu wpadła w histerię. 
- Można powiedzieć, że cała nasza trójka to dwa psy i kot. - Uśmiechnęła się. 
- Teoretycznie rzecz biorąc Meian również jest empem - rzekłem, przez co Młoda się oburzyła.
- Wypraszam sobie bardzo, jestem dumna z bycia charłakiem. - Uniosła wyżej głowę, a na jej twarzy zagościł rozbawiony uśmieszek. Był to temat, który owocował w setki kłótni, sporów, wyzwisk, jak i nieudolne przedstawianie argumentów obu stron. Zazwyczaj cała nasza trójka godziła się dzieląc się fajką pokoju (w naszym przypadku - czekoladą i butelką coca coli). 
- Ty natomiast jesteś? - zwróciłem się do Niemej Wiedźmy (już się nie odzwyczaję od mówienia tak na nią). - Zapewne taka sama rasa jak u Emmalice? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.