sobota, 14 lutego 2015

Od Jacka, CD Tris

Następnego, znaczy się dzisiejszego dnia, kiedy się obudziłem, czułem tylko lekki ból głowy. Moje szczęście, że mam mocną głowę. Spojrzałem na Tris rozbawiony, kiedy zabrała dziennik, za nim zdążyłem go wziąć do ręki. Nie mogę zobaczyć? A tak bardzo miałem ochotę.
- Okey, ale kiedy skończysz chcę go zobaczyć. - powiedziałem, szczerząc się szeroko do dziewczyny. Nagle mi się coś przypomniało i zacząłem przeszukiwać wszystkie kieszenie.
- A właśnie, miałem ci to dać. - powiedziałem, wyciągając bransoletkę w stronę dziewczyny. Na czarnym rzemyku było siedem kamieni. Czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo oraz fioletowy, a wszystkie w kolejności kolorów tęczy.
- Od razu mówię, że nie przyjmuję odmowy z twojej strony. Masz to przyjąć, bo się obrażę. - powiedziałem dziecinnym tonem, uśmiechając się jak dziecko, chcące dostać lizaka. Może porównanie niezbyt trafne, ale właśnie się teraz tak czułem. Właściwie to ja dawałam jej "lizaka", którą była bransoletka i miał jej służyć do blokady czytania z oczu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.