sobota, 7 lutego 2015

Od Kiry, CD Feliks

Czy ten dzień nie może być jeszcze lepszy? Ani chwili spokoju. To takie niesprawiedliwe! Już nawet taki zwyczajny psycholog amator twierdzący że Bóg zesłał go na ziemię by zniszczyć rasę ludzką ma lepiej! Spokój i kolekcja różowych kaftanów bezpieczeństwa. Tylko pozazdrościć.
Słysząc nieprzyjemny ton westchnęłam cicho. Podniosłam się na łokciach, po czym usiadłam. To było takie irytujące. Ten ogród jest ogromny, nie mógł sobie znaleźć lepszego miejsca niż to które właśnie zajmuje? W końcu to tylko kawałek gleby, na którym rośnie gęsta, miękka trawa. A takich kawałków jest mnóstwo. Zaczęłam uważnie przyglądać się chłopakowi. Czyżby na prawdę zależało mu na tym miejscu do spoczynku? 
- Nie wydaję mi się żeby to miejsce było przez kogokolwiek zajęte. Jest dużo miejsca, znajdź sobie jakieś inne.- powiedziałam spokojnie, odgarniając grzywkę do tyłu. Eh, nie ma nic ciekawszego niż walka o miejsce do odpoczynku. Naprawdę aż tak bardzo mi się nudzi, żeby kłócić się o takie nic, zamiast po prostu odejść i położyć się gdzieś indziej? No najwyraźniej. Uśmiechnęłam się przychylając lekko głowę w prawo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.