- Czyli rozmawiając z tobą mam odpowiadać krótko i na temat?- uniosłam lekko jedną brew. Jak mu się nie podoba że tak odpowiadam na zadane mi przez kogoś pytania, to niestety musi się przyzwyczaić. No przynajmniej w tej chwili. Bo nawet jakbym chciała to inaczej nie potrafię. Więc tak na prawdę to pytanie było zbędne.
Hmm, zastanawiające. Mentorstwo? Wspominali coś o tym w sekretariacie, ale żebym to ja słuchała... I teraz mam nauczkę, żeby słuchać co ktoś do mnie mówi. Ale zaraz, mój życiorys? Interesujący? Tak, na pewno może być ciekawy, ale dla mnie to w niektórych chwilach były męczarnie. Bo uzupełnianie zeszytu to najlepsze zajęcie podczas ciepłej zimowej nocy przy kominku. Szczyt marzeń po prostu. Och, chwila nie wychwyciłam paru słów. W miarę interesujący. Tak, lepiej.
- Wspominali coś w sekretariacie o mentorstwie, ale nie spodziewałam się że zostanę czyimś kandydatem na podopiecznego.- powiedziałam spokojnie, odgarniając grzywkę z czoła.
- I wątpię że zadowalałaby Cię współpraca ze mną. Nie jestem do końca... znośna? Tak, chyba tak to można ująć. - dodałam po chwili.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.