Och, czyli nie tylko ja mam dzisiaj okrutny dzień. Jak miło wiedzieć że jednak nie tylko ja miałam dzisiaj nieprzyjemnie sytuacje. Tak, bo to na prawdę podnosi na duchu. Pff. Po tym, jak chłopak położył się obok, również powróciłam do dawnej pozycji. A to że zaczęłam się trochę... bardzo, wiercić to nie moja wina. Po prostu trawa przestała być wygodna... I nie potrafię stwierdzić czemu zachowanie nieznajomego szczerze mnie bawiło. Jednak nie dałam tego po sobie poznać.
Więc nie powiem że to pytanie mnie zaskoczyło. I to jeszcze wypowiedziane takim tonem, który i tak zignorowałam. Dłuższą chwilę zastanawiałam się nad odpowiedzią. Bo tak właściwie, to nie za bardzo wiedziałam co odpowiedzieć. Bo co ja takiego lubię robić? Rysować, śpiewać, latać, spacerować i zajmować się swoim zeszytem. A to nie przypadek że "zajmowanie się" jest na ostatniej pozycji. Bo w reszcie zajęć takowa pozycja jest obojętna.
- Więc, lubię w wolnych chwilach szkicować, czasami śpiewać, spacerować, najlepiej późnym wieczorem, i oczywiście latać. W końcu który anioł tego nie lubi?- uśmiechnęłam się lekko. Dopiero po chwili przyszło mi na myśl oczywiste pytanie.
- A czemu pytasz?- spytałam w końcu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.