sobota, 7 lutego 2015

Od Meian, CD Feliks, Sili, Emmalice

Skinęłam głową na pytanie dziewczyny, NAC już chyba będzie za mną chodzić wszędzie, włącznie z zaczepistymi ludźmi, których wtedy poznałam. Za nimi można pójść w ogień, mając świadomość, że cel nawet jeżeli nie słuszny, jest ważny. Poza tym, wciąż wspominałam sytuację z Alexandrem, gdzie gdyby nie Emmalice cały mój plan ległby w gruzach. Wzdrygnęłam się, przypominając akcję w Axtonii i sprawę z ponczem. Truciciel ponczu był jedyną osobą, której lojalności nie byłam pewna. Zazwyczaj sama dobierałam ekipę, ale wybrana wtedy dziewczyna była chora i zarzekała się, że facet był kompetentny i uczciwy. Dzień później wiedziałam, że także chciwy oraz na moje nieszczęście przekupny. Dobrze, że miejscowi medycy szybko zdiagnozowali użytą truciznę.Gdyby nie Alice połowa kandydatek wyzionęłaby ducha. Wątpiłam, żeby zdążono wszystkim pomóc na czas. Westchnęłam i wróciłam do rzeczywistości.
- Jedna ulica, jedno drzewo genealogiczne, że się tak wyrażę również jedna piaskownica i klasa. - Cóż, to ostatniej w większości, ale nie zawsze. - Mój kuzyn, wyobraź sobie mnie z jasnymi kłakami, nieco wyższą i bardziej umięśnioną. Do tego spojrzenie, mogące zabić jak u Feliksa i kruka na ramieniu, a zobaczysz Sky`a. Tak naprawdę również nazywa się Meian, ale żeby się nie myliło nazywamy go właśnie Sky`em. - Wyjaśniłam z uśmiechem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.