Uśmiechnęłam się z wdzięcznością i kiwnęłam głową. Wolałam szukanie kryształu, a raczej znalezienie go jak najszybciej za sobą. Axtońskie świecidełka wykorzystywały ich moc głównie do ochrony, ale jak na złość urwał się ten kamień, który był odpowiedzialny za blokadę mojej mocy. Oczywiście - żaden kamień nie może do końca uniemożliwić korzystania z talentów, ale extality posiadają zdolność wyciszania oraz zmniejszania ich zasięgu, co jest przydatne osobom z talentami dalekosiężny... Błagam, zaczynam z nerwów bredzić. Cieszcie i podziwiajcie, idiotyzm do potęgi trzeciej.
- Mały, czarny kryształ. Oderwał się od mojego naszyjnika, jest dość paskudnie zaczarowany, także uważaj, żeby go nie dotknąć. - Prychnęłam pod nosem, wspominając upartość ciotek, które zdecydowały się zakląć każdą rodzinną pamiątkę na wypadek dostania jej się w nie powołane ręce. Mniej bóstwo - w które nie wierzę - litość nade mną, z taką rodziną nie mogę być ani normalna, ani zdrowa psychicznie. Uśmiechnęłam się, przypominając sobie moich starszych braci i zabrałam się wraz z dziewczyną do poszukiwań.
(Brakweny, brakweny, brakweny)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.