Stanęłam w bezruchu z neutralnym wyrazem twarzy.
- Tak się zastanawiałem, czy douczać cię, bo jesteś taka niska, że to aż śmieszne. Bo żaden przeciwnik nie weźmie cię na poważnie - powiedział Feliks i zaczekał na moją reakcję, ale ja w ogóle nie reagowałam, oprócz zwykłego odpyskowania. Słyszałam to miliardy razy, najwięcej od ojca, chociaż to była najmniejsza obraza, którą wyrzucił w moją stronę.
- Lepiej mieć mniej w wysokości, a więcej w głowie.
- Faktycznie nie da się z tobą wytrzymać, Beatrice. Zastanawiam się, czemu nie chcesz, żeby tak cię nazywali, przecież i Beatrice i Tris jest brzydkie, chociaż... Pasuje do twojego zachowania, charakteru i wyglądu.
Dalej stałam bez żadnego ruchu, czy słowa. Nauczyłam się przeżywać takie obelgi, może ta odnośnie imienia i charakteru była gorsza od tego, jaka jestem chuda, ale jak na razie mnie nie złamało. Myślę, że dopóki się na mnie nie rzuci, nie będzie w stanie mnie aż tak obrazić.
- Jak to jest być płytkim i próżnym? Patrzeć tylko na wygląd, a nie na charakter. To musi być smutne, jak ty ze sobą wytrzymujesz? To musi być naprawdę trudne - szydził Feliks. Tym razem, było mi o wiele trudniej opanować chęć podejścia do chłopaka i trzaśnięcia mu w twarz.
- Nie dość, że lustro pęka z okrzykiem radości, że w końcu uwalnia się od koszmaru twojego odbicia, to jeszcze twoja inteligencja zatrzymała się na poziomie ameby, zdolności manualne błagają o litość, gdy robisz, coś innego oprócz życia, a nawet to wychodzi ci parszywie - zaśmiał się.
- No cóż, mi moje życie pasuje, a żyję tylko dla siebie, a nie dla rodziny, przyjaciół, znajomych, czy... - przyjrzałam się mu, zastanawiając się jak go nazwać. - Wroga. Ile to jeszcze potrwa? Bo jest okropnie nudno, a mam swoje rzeczy do robienia.
- Wystarczy. Możesz iść. Nieźle...jak na kobietę.
- No proszę, trafił mi się komplement, na miarę faceta.
<Feliks?>
Lubię takie sytuacje ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.