Popatrzyłem na dziewczyne i usmiechnałem się lekko.
-chyba narazie nie mam takich pytan ale nie omieszam zapytać w razie czego-uśmiechnałem się lekko.,
-oh-wydawała się zdziwiona. tak samo em . obie ich twarzy wyrażały zdziwienie.
-no mam jedyno pytanie-uśmiechnałem się i odszedłem z dziewczyną w kont.
-no co jest?
-dasz rade sie skapnąć czy jej sie ktos podoba i jeśli tak to kto ale cii-uśmiechnałem sie. miałem nadzieje że nikt nas nie słyszy.
-oo a wuy nie?
-hmm niee jestem jej.. przyjacielem nic wiecej-uśmiechnałem sie lekko.
-oh..
-no przykto mi
-MOJE OTP przez ciebie nie działa-dziewczyna wskazała na em oskarżycielsko (otp- one true paring. chodiz o to że podoba jej sie myśl bycia nas razem itd)
-twoje co?-em uniosła brwi. nie była dzieckiem internetu widać..
-jej otp-zaśmiałem się
-cokolwiek to jest-wzruszyła ramionami i oddała sie dalszemu patrzeniu na nas markotnie.
-ale nie martw sie jako nemmalice shipperka zrobie wszystko zebyście byli razem.
-jaka shipperka?
-nico i emmalice.. nemmalice-uśmiechneła sie radośnie.
-nemmalice.. wolał bym emico albo nialice ale okej-wzruszyłem barkami.
-mhm.. ....
-mhm..-popatrzyłem na nią morderczo.
-co co
-nic nic-zaśmiałem się delikatnie wyczarowałem jej nad nosem motylka.
-ojej.. umiesz tak?
-mhm-i motylek prysł.
-wooooo-wruciliśmy do gromadki na materacach.
-wiec co sie dowiedziałes?-em sykneła
-nic.
-jak to nic-była zbita z tropu
-nie mam co mu powiedziec tamte pytania nico.. nie i nie-zaśmiała się
-uh przydatna jestes-westchnałem
-ammm
-nieważne.. em przytulisz?-zapytałem dziecinnie
<em ^^>
-chyba narazie nie mam takich pytan ale nie omieszam zapytać w razie czego-uśmiechnałem się lekko.,
-oh-wydawała się zdziwiona. tak samo em . obie ich twarzy wyrażały zdziwienie.
-no mam jedyno pytanie-uśmiechnałem się i odszedłem z dziewczyną w kont.
-no co jest?
-dasz rade sie skapnąć czy jej sie ktos podoba i jeśli tak to kto ale cii-uśmiechnałem sie. miałem nadzieje że nikt nas nie słyszy.
-oo a wuy nie?
-hmm niee jestem jej.. przyjacielem nic wiecej-uśmiechnałem sie lekko.
-oh..
-no przykto mi
-MOJE OTP przez ciebie nie działa-dziewczyna wskazała na em oskarżycielsko (otp- one true paring. chodiz o to że podoba jej sie myśl bycia nas razem itd)
-twoje co?-em uniosła brwi. nie była dzieckiem internetu widać..
-jej otp-zaśmiałem się
-cokolwiek to jest-wzruszyła ramionami i oddała sie dalszemu patrzeniu na nas markotnie.
-ale nie martw sie jako nemmalice shipperka zrobie wszystko zebyście byli razem.
-jaka shipperka?
-nico i emmalice.. nemmalice-uśmiechneła sie radośnie.
-nemmalice.. wolał bym emico albo nialice ale okej-wzruszyłem barkami.
-mhm.. ....
-mhm..-popatrzyłem na nią morderczo.
-co co
-nic nic-zaśmiałem się delikatnie wyczarowałem jej nad nosem motylka.
-ojej.. umiesz tak?
-mhm-i motylek prysł.
-wooooo-wruciliśmy do gromadki na materacach.
-wiec co sie dowiedziałes?-em sykneła
-nic.
-jak to nic-była zbita z tropu
-nie mam co mu powiedziec tamte pytania nico.. nie i nie-zaśmiała się
-uh przydatna jestes-westchnałem
-ammm
-nieważne.. em przytulisz?-zapytałem dziecinnie
<em ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.