poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Nico, CD Emmalice

nagły buziak na policzku.. coś w mnie pękło i zabulgotało?
-dziękuje-uśmiechnałem się wesoło i odetchnałem.
-nie ma za co-pogłaskała mnie po ramieniu . ruszyłęm odebrać nagrodę. dostałem... duzą czekoladę i gitarę... nie no może być.
-i jak -em podbiegła wesoło.
-no.. leo jakie miejsce ma?
-on ma 3-powiedziała spokojniie i nagle ktoś ją mocno objał.. leo...
-widzisz mam 3 miejsce-przytulił ją i pocałował w policzek.
-leo ughh-odsuneła się zła i podsuneła w moim kierunku.
-brawo -powiedziałem dpokojnie
-mhm... tobie tez... idziemy na lody?-zapytał em
-emm jasne nico idziesz?
-nie tyko ty i ja-zachowywał sie jak dzieciak.
-ehhh nico?
-musze poćwiczyć z angelem nie ma co-powiedziałem spokojnie i ruszyłem w przeciwnym kierunku co oni.em .. jej uczucia to jej uczucia i będzie .. było by mi przykro gdyby go pocałowała ale.. jak będzie szczęśliwa? angel był pełen energi. szczekał warczał. machał ogonem jak sszalony.
-już już-zaśmiałem si ei ruszyłem z nim do lasu. dużo biegania , aporty i ćwiczenie posłuszeństwa.. nauczy sie czegoś. i idąc dalej nagle straciłem ziemię.. dosłownie ziemię pod nogami.. leżąłem w jakimś wykopanym głebokim dole z angelem.. no to utknałem... moje szczęście.. dół był małyy.. starałem się rozwinać skrzydła ale zaklinowały się o sciankę... cofnałem je i usiadłem zwijając nogi. 
-utkneliśmy piesku...
<em xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.