sobota, 7 lutego 2015

Od Sili, CD Feliks, Meian, Emmalice

Przekrzywiłam głowę, a przed oczami stanął mi obraz opisywanego Sky'a. Niestety albo stety, Meian miała rację. "Jedna ulica, jedno drzewo genealogiczne, jedna piaskownia i klasa".
- I pewnie z nim także się tak zawzięcie kłóciłaś? - spytałam, poszerzając uśmiech. Zawsze, ale to absolutnie zawsze, kiedy spotykam kogoś z rodziny, prędzej czy później wybuchnie typowo rodzinna kłótnia. Chociaż moja i Alice zaliczała się do tych "nietypowych" i "niebezpiecznych", a najlepszym przykładem jest ta na korytarzu. Gdyby nie przyszedł w tedy Feliks, pewnie szkód byłoby o wiele więcej.
- A teraz dla pewności spytam. Meian jest człowiekiem, a ty jesteś... - zamilkłam tutaj na chwilę i przewertowałam swoją pamięć w poszukiwaniu nazwy rasy, która ukryła się gdzieś wśród nielicznych informacji zdobytych podczas z mojej strony niemej konwersacji z czarnowłosym i przy okazji sprawdziłam dane o osobach z wydziału Eteru dla potwierdzenia, więc coś tam wiedziałam. - Empem. - pstryknęłam palcami, w końcu znajdując właściwie słowo. - Mam rację? - zapytałam, siadając na podłodze po turecku. Mam bransoletkę, ale moje okulary się gdzieś zawieruszyły, jednak póki byłam w dobrym humorze, nie powinnam niechcący "przeszukać" komuś głowę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.